Polska na gazie

czyli jak Polska ryzykuje uzależnienie od kolejnego paliwa kopalnego

Polska planuje największą ekspansję gazu ziemnego w Europie – taki był główny wniosek z naszej analizy Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku (PEP2040). 

W niniejszym artykule bierzemy pod lupę realność polskich planów związanych z gazem, analizując planowane nowe projekty gazowe i inwestycje w konwersję węgla na gaz ziemny. Zwracamy również uwagę na zagrożenia wynikające z przejścia z węgla na gaz, podkreślając ryzyka legislacyjne, które mogą trwale uzależnić Polskę od gazu ziemnego, prowadząc w efekcie do nieosiągnięcia zerowej emisji netto do 2050 roku. 

 

Najważniejsze wnioski:

Polska planuje w tej dekadzie największy wzrost zużycia gazu ziemnego w Europie, a aspiracje te są zgodne z planowanymi przyrostami mocy w elektrowniach gazowych.

 

 

70% planowanego przyrostu mocy z gazu ziemnego dotyczy wyłącznie produkcji energii elektrycznej, mimo dostępności tańszych alternatyw, jak np. OZE.

 

 

Mało uwagi poświęca się temu, że planowane inwestycje gazowe mogą doprowadzić do trwałego uzależnienia Polski od kolejnego paliwa kopalnego po 2050 roku, co uniemożliwi osiągnięcie przez Polskę neutralności klimatycznej.

 

 

Przyszłe regulacje prawne przyjęte przez UE mogą ograniczyć źródła finansowania dla planowanych projektów gazowych i zwiększyć ich koszty operacyjne, w efekcie zmniejszając rentowność planowanych inwestycji. 

EN: Stepping on the Gas

Opublikowane Wrzesień 2021

Autor: Małgorzata Kasprzak

 

“Polska naraża się na znaczne ryzyko planując w dużym stopniu polegać na gazie kopalnym. Koszt wytwarzania energii elektrycznej z gazu wzrósł czterokrotnie w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, powodując ogromne wzrosty cen energii i podkreślając znaczenie geopolityki w kształtowaniu cen tego paliwa. Polska płynie również pod prąd trendów w polityce klimatycznej. W konsekwencji ryzyko pozostawienia kosztownych aktywów osieroconych jest realne. Zamiast inwestować w niestabilne importowane paliwa kopalne, Polska powinna przyspieszyć implementację krajowych projektów OZE. Jest to tańsza i czystsza alternatywa, która zapewnia lokalne możliwości rewitalizacji w miarę odchodzenia Polski od węgla.”

Sarah Brown

Starszy analityk ds elektroenergetyki, Ember

 

Przeczytaj  |  Analiza  |  Ryzyka Powiązane

Analiza

1. Polska planuje największą ekspansję energetyki gazowej w UE

Z analizy wykonanej przez Ember wynika, że Polska planuje do 2030 roku największy wzrost produkcji energii elektrycznej z gazu ziemnego w UE, co jest posunięciem dość niezwykłym jak na kraj bez znaczących własnych zasobów tego paliwa Zgodnie ze strategią energetyczną Polski (PEP2040) przyjętym celem jest niemal czterokrotne zwiększenie wykorzystania gazu ziemnego w produkcji energii elektrycznej: z 14 TWh w 2019 do 54 TWh w 2030 roku. Polska stałaby się wówczas trzecim największym krajem UE pod względem wytwarzania energii elektrycznej z gazu.

Plany ekspansji gazowej ujęte w PEP2040 oznaczają znaczącą zmianę strategii. Wcześniej Polska planowała zwiększenie wykorzystania gazu jedynie o 7 TWh w latach 2019–2030 – w najnowszym planie to już 41 TWh.

Zgodnie z PEP2040 wzrost o 41 TWh przełoży się na 8,2 GW zainstalowanej mocy gazowej netto do 2030 roku. Należy zauważyć, że Polska planuje dalszy wzrost dostępnych mocy gazowych po 2030 roku, osiągając poziom 15,7 GW w 2040 roku, z czego wyłącznie 3,6 GW mają stanowić elektrownie szczytowe. 

 

 201920302040
Moc zainstalowana (netto) [GW]2,68,215,8 (w tym 3,6 GW mocy elektrowni szczytowych)
Produkcja energii elektrycznej (brutto) [TWh]145469

Źródło: energy.instrat.pl, obliczenia Ember, PEP2040.

2. Nowe projekty gazowe już przekraczają rządowy cel na 2030 rok

Aby zrozumieć potencjalną trajektorię polskich planów gazowych, rozważyliśmy planowane nowe projekty gazowe i inwestycje w konwersję węgla na gaz. Obecnie Polska dysponuje 3,2 GW mocy pochodzącej z gazu ziemnego (Instrat, czerwiec 2021). Jeśli wszystkie sugerowane projekty zostaną zrealizowane i wdrożone, kraj osiągnie jednak 12,9 GW mocy z gazu ziemnego, z łatwością wyrównując, a nawet przekraczając rządowy cel na 2030 rok wynoszący 8,2 GW. W ten sposób Polska będzie również na właściwej ścieżce do osiągnięcia celu na 2040 rok wynoszącego 15,8 GW. 

3. 70% planowanego przyrostu mocy z gazu ziemnego dotyczy wyłącznie produkcji energii elektrycznej

Większość planowanych i sugerowanych dodatkowych mocy gazowych (6,8 z 9,7 GW) dotyczy wyłącznie produkcji energii elektrycznej. Rozbudowa mocy gazowych w Polsce zwraca uwagę tym bardziej, że odnawialne alternatywy są łatwo dostępne, przystępne cenowo i zgodne z celami klimatycznymi UE. PEP2040 umniejsza jednak rolę energii odnawialnej, poświęcając jej znacznie mniej uwagi. 

Największe planowane projekty oparte na gazie ziemnym to Dolna Odra (1,3 GW) PGE i Kozienice (2,2 GW) Enei. Wyraźnie widać, że plany te nie uwzględniają żadnych zabezpieczeń na przyszłość, kiedy odejście od gazu będzie niezbędne do osiągnięcia neutralności klimatycznej. Nie ogłoszono na przykład strategii wycofywania gazu ani nie omówiono kompatybilności planowanych projektów z technologią wodorową. Powiela to bezrefleksyjne podejście PEP2040 do przyszłości infrastruktury gazowej, narażając kraj na ryzyko inwestycji w aktywa, które w niedługiej perspektywie staną się osierocone. 

Ryzyka Powiązane

Dotychczasowe doświadczenia Polski z realizacją wielkoskalowych projektów energetycznych  (WysokieNapiecie, BusinessInsider), w połączeniu z nierealistycznymi założeniami PEP2040 ograniczają prawdopodobieństwo wdrożenia wszystkich proponowanych projektów. Jednak im bardziej rośnie apetyt Polski na gaz, tym większe wiąże się z tym ryzyko.

1. Uzależnienie Polski od gazu po 2035 roku jest niezgodne ze ścieżką wiodącą ku zeroemisyjności

W przełomowym raporcie MAE opublikowanym w maju br., Zero emisji netto do 2050 r.: Plan działania dla globalnego sektora energetycznego (Net Zero by 2050: A Roadmap for the Global Energy Sector), przedstawiono kompleksową wizję osiągnięcia neutralności klimatycznej, nakreślając kluczowe etapy niezbędne do ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5°C. Planowana przez Polskę ekspansja mocy gazowych i znaczne uzależnienie od gazu w produkcji energii elektrycznej w 2040 roku są niezgodne z tą ścieżką. Raport podkreśla bowiem, że do 2035 roku wszystkie kraje OECD powinny wytwarzać energię elektryczną w zeroemisyjny sposób. 

2. Poleganie na zmiennych cenach gazu z importu to bardzo ryzykowna strategia

Ze względu na brak znacznych złóż gazu ziemnego w Polsce uzależnienie od gazu oznacza uzależnienie od importu. W połączeniu z fluktuacjami cen gazu może to zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu Polski i spowodować wzrost cen energii elektrycznej dla konsumentów.

W ostatnich tygodniach międzynarodowe ceny gazu wystrzeliły, osiągając najwyższy poziom w historii unijnego rynku i wartości pięć razy wyższe niż jeszcze rok temu: z 10 €/MWh do 50 €/MWh na koniec sierpnia. Na ten ogromny wzrost cen gazu złożyła się kombinacja czynników: mroźna zima na półkuli północnej, która doprowadziła do wyczerpania rezerw; przekierowanie LNG z Europy do Azji, gdzie wysokie zapotrzebowanie na gaz i ceny przechylają szalę rynku; oraz zmniejszony tranzyt gazu z Rosji przez Ukrainę. Zbliżająca się zima w Europie sugeruje, że ceny gazu będą dalej rosnąć. Wszystkie te czynniki podkreślają sprzężenie rynków gazu na całym świecie i stanowią znaczne zagrożenie dla ekonomicznej opłacalności proponowanych nowych elektrowni gazowych, zwiększając ryzyko obarczenia Polski kosztownymi aktywami osieroconymi. Sytuacja obserwowana w ciągu ostatnich tygodni jest bezprecedensowa, ale z analizy trendów cen gazu na przestrzeni ostatnich 10 lat wynika, że cechuje je spora zmienność. Narażenie na tego rodzaju fluktuacje cenowe w przypadku kraju, który nie dysponuje własnymi zasobami, przekłada się bezpośrednio na wzrost ryzyka geopolitycznego.

Ustawa Prawo energetyczne definiuje bezpieczeństwo energetyczne jako stan gospodarki umożliwiający pokrycie bezpiecznego i perspektywicznego zapotrzebowania odbiorców na paliwa i energię w sposób technicznie i ekonomicznie uzasadniony, przy zachowaniu wymagań ochrony środowiska. Uwzględniając zmienność cen gazu, a także niskie ceny wytwarzania energii z OZE, prawdopodobieństwo długoterminowego uzasadnienia ekonomicznego dla proponowanych nowych projektów gazowych jest niskie.

3. Ryzyka legislacyjne

Zwiększone, długoterminowe uzależnienie od gazu, czyli paliwa kopalnego wiążącego się ze znaczną emisją gazów cieplarnianych, stoi w sprzeczności z unijnymi planami redukcji emisji. Realizacja tych planów narazi Polskę na szereg wyzwań i przeszkód wynikających z przepisów ukierunkowanych na spełnienie unijnych celów emisji i rosnących ambicji klimatycznych.

Strategia metanowa

Wpływ gazu na ocieplenie klimatu nie ogranicza się do emisji dwutlenku węgla z jego spalania w elektrowniach. Dodatkowa emisja metanu spowodowana wyciekami gazu w łańcuchu dostaw nie jest obecnie ujęta w cenach emisji dwutlenku węgla ani przepisach UE, ale prawdopodobnie zmieni się to wraz z rosnącą uwagą poświęcaną wpływowi metanu na zmiany klimatu. Zwiększa to zagrożenie większymi kosztami eksploatacyjnymi dla projektów opartych na gazie w przyszłości. To prawdopodobny scenariusz, biorąc pod uwagę ambicje UE, aby uregulować emisję metanu związaną z przesyłem gazu w ramach unijnej strategii metanowej. Chociaż skala i kształt przyszłych regulacji nie są na ten moment znane, zdjęcia satelitarne metanu wyciekającego z miejsc eksploatacji i rurociągów gazowych nie pozostawiają wątpliwości co do skali pominiętej emisji. Unia Europejska będzie prawdopodobnie dążyć do wykorzystania środków legislacyjnych do ograniczenia emisji metanu w całym łańcuchu dostaw, co podniosłoby koszty instalacji i eksploatacji elektrowni gazowych w Polsce. 

Taksonomia UE 

Istnieje również niepewność co do klasyfikacji inwestycji gazowych jako zrównoważonych lub szkodliwych dla środowiska w ramach taksonomii UE. Ostateczny kształt dokumentu w odniesieniu do gazu nie został jeszcze potwierdzony. Jednakże sugerowane przez Komisję ograniczenie finansowania do projektów spełniających kryteria emisji 270 g CO2/kWh skutecznie zablokowałoby wsparcie dla projektów innych niż kogeneracyjne. Jak wskazano powyżej, 70% proponowanego zwiększenia mocy z gazu w Polsce dotyczy wyłącznie wytwarzania energii elektrycznej, co przełożyłoby się na niekorzystne warunki finansowania.

Fit for 55″

Reforma unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU-ETS), zaproponowana przez Komisję Europejską w lipcu w ramach pakietu „Fit for 55”, to gwarancja, że wysokie ceny uprawnień do emisji utrzymają się w przyszłości. Ich ilość będzie bowiem stopniowo zmniejszana, teraz jednak jeszcze szybciej. Wyższe ceny EU-ETS to z kolei wyższe koszty operacyjne dla elektrowni gazowych. Propozycja reformy obejmuje również wymóg, aby pieniądze z Funduszu Modernizacyjnego nie były przeznaczane na projekty związane z paliwami kopalnymi. W przypadku Polski, która obecnie kwalifikuje się do 43,4% Funduszu Modernizacyjnego, oznaczałoby to znaczne ograniczenie środków na planowane projekty gazowe. 

Kierunek proponowanych zmian w dyrektywie EU-ETS rzuca również cień na polskie plany dotyczące ustanowienia Funduszu Transformacji Energetyki. Zasilany środkami z EU-ETS polski FTE ma na celu wspierać cele nakreślone przez PEP2040 i polski krajowy plan na rzecz klimatu i energii. Jeśli jednak w ramach EU-ETS wykluczone lub ograniczone zostanie finansowanie projektów w zakresie paliw kopalnych, Polska może znaleźć się w sytuacji, w której fundusze na proponowane projekty gazowe będą niewielkie. 

4. Modele pokazują znacznie mniejsze zapotrzebowanie na gaz

Polskie plany rozbudowy floty opalanych gazem elektrowni wytwarzających wyłącznie energię elektryczną są rozczarowująco niezgodne z wynikami rzetelnych scenariuszy modelowania, które pokazują, że Polska może odejść od paliw kopalnych, jednocześnie zaspokajając krajowy popyt na energię elektryczną. Model Instratu, zakładający odejście od węgla w 2035 roku, pokazuje, że maksymalna moc zainstalowana w gazie może wynosić zaledwie 6 GW (od 2025 do 2030 roku). W analizie uwzględniono również rolę gazu jako paliwa przejściowego, ze szczytowym wytwarzaniem energii z gazu w 2025 roku (30 TWh), które będzie następnie stopniowo malało aż do 9 TWh w 2040 roku. Gazowe plany Polski znacznie przewyższają ten umiarkowany przyrost mocy gazowych, co sygnalizuje, że gaz uznaje się za inwestycję długoterminową.

Zarówno analiza poszczególnych elektrowni, jak i ogólnej polityki ukazuje dramatyczny brak zabezpieczeń na przyszłość. Widać to zarówno w braku jakiejkolwiek wzmianki o odejściu od gazu lub ścieżki prowadzącej do zerowego użycia paliw kopalnych w przyszłości, jak również w braku szczegółowych informacji dotyczących powiązanych wymogów dla nowych projektów; np. pełnej kompatybilności z technologiami wodorowymi. Mając na uwadze brak dowodów na istnienie planów przejściowych dla planowanych projektów, dotychczasowe doświadczenia Polski w wycofywaniu paliw kopalnych oraz prawdopodobieństwo opóźnień w realizacji inwestycji, podkreślamy, że utrzymanie bieżącej trajektorii może trwale uzależnić kraj od gazu po 2050 roku i doprowadzić do nieosiągnięcia przez Polskę neutralności klimatycznej. 

Uwagi końcowe

W ostatnich latach dyskurs polskiego rządu w obszarze działań na rzecz klimatu był ściśle związany z poprawą jakości powietrza, co po części uzasadniałoby przejście na gaz, którego wykorzystanie wiąże się z mniejszą emisją pyłów niż w przypadku węgla. Doceniając wysiłki Polski na rzecz czystego powietrza, nie sposób nie dostrzec jednak braku świadomości na temat ścisłego związku między zanieczyszczeniem powietrza a działalnością związaną z emisją gazów cieplarnianych oraz tego, jak ważne jest zajęcie się obydwoma tymi problemami jednocześnie. Chociaż CO2 i metan są bezwonne i niewidoczne, mają ogromny wpływ na zmiany klimatyczne, a tym samym na jakość życia i dobrostan społeczności w Polsce. Zainwestowanie w tym momencie w energię wiatrową, słoneczną, jej magazynowanie i ulepszoną infrastrukturę byłoby sposobem na jednoczesne rozwiązanie problemów związanych z jakością powietrza i zmianami klimatu, a także wpisywałoby się w bardziej przyszłościowe podejście i pozwoliłoby uniknąć ryzyk opisanych powyżej.

Do 2023 roku Polska musi przedstawić Komisji Europejskiej zaktualizowaną wersję Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu. W marcu 2021 roku wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Frans Timmermans, powiedział, że „gaz ziemny nie ma realnej przyszłości”. Nie ma wątpliwości, że Polska startuje z trudnej pozycji. Uzależniając się od gazu, kraj ryzykuje jednak kolejną bolesną i kosztowną transformację. Zwrot o 180 stopni w kierunku odnawialnych i czystych źródeł energii przełoży się na pewność dostaw energii dla Polski w przyszłości. Ułatwi też osiągnięcie zerowej emisji netto do 2050 roku.